Sala kart w dawnej stajni
Sześć stołów, domowy rozdający i zielone sukno tam, gdzie kiedyś stały konie zmiennicze.
Jak wygląda wieczór przy stole

Sześć stołów stoi pod niskim sklepieniem dawnej stajni. Każdy ma swoje sukno, swój komplet żetonów i swoją talię — rozdający dba, żeby wszystko było gotowe, zanim pierwszy gość usiądzie.
Gra się w tysiąca, remika, sześćdziesiąt sześć i makao — zależnie od wieczoru i tego, kto akurat siedzi przy stole. Nowi goście uczą się zasad od rozdającego, nie z internetu.
Żetony liczą wyłącznie punkty. Nikt ich nie wymienia na pieniądze, nikt nie odbiera wygranej w gotówce — to gra dla przyjemności, na miejscu, pod jednym dachem.
Sześć stołów
Każdy z osobnym kompletem żetonów i sukna
Cztery gry
Tysiąc, remik, sześćdziesiąt sześć, makao
Żywy rozdający
Uczy zasad, pilnuje kolejności rozdań
Zanim usiądziesz do gry

Przy wejściu do sali sprawdzamy pełnoletność — to jedyny warunek. Miejsce przy stole rezerwuje się telefonicznie, najlepiej dzień wcześniej, bo w piątki i soboty stoły zapełniają się szybko.
Kolacja i wieczór przy kartach to dwie osobne rezerwacje — możesz przyjść tylko na jedną z nich albo zostać na obie. Sala zamyka się o wpół do pierwszej.
Automatów tu nie ma i nie będzie — cała gra toczy się przy żywym stole, z żywym rozdającym, na miejscu.
Rezerwacja
Telefonicznie, najlepiej dzień wcześniej
Dwie rezerwacje
Kolacja i gra rezerwowane osobno
Bez automatów
Wyłącznie stoły z żywym rozdającym